czwartek, 7 stycznia 2016

143. Nadrabiam i nadrabiam zaległości!

Nadrabiając zaległości pokazuję Wam dwa exploding boxy (dawno mnie tu z nimi nie było:P) stworzone na zamówienie mojego najukochańszego Braciszka :)
Jako, że pojechały do Anglii, to i tekturkowe napisy po angielsku :)
W kolorach niesugerujących płci dlatego, że płeć jeszcze nieznana.
Pokusiłam się nawet na zrobienie duuuużych kokard, które zazwyczaj omijam szerokim łukiem wybierając wersję kompozycyjno-kwiatową :) W ogóle  w tych pudełkach nie ma ŻADNYCH kwiatków, dacie wiarę? :D












Pozdrawiam ciepło,
Dżoaśka


2 komentarze:

  1. Ach jakie pikne! I jakie soczyste żółcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie słodkości :) piękne :)

    OdpowiedzUsuń