Dzień dobry środ(k)owy :)
Dziś przybywam do Was z dwoma wytworami rąk własnych mych. Obydwie prace stworzone zostały z myślą o pierwszych najważniejszych wydarzeniach, jakie przychodzi nam przeżywać - są to narodziny i Chrzest Święty, a także z myślą o momjej dzisiejszej inspiracji dla
Przyda-sie.pl <3
Muszę się Wam przy okazji do czegoś przyznać, a mianowicie... Zawsze tak wychodzi, że jak mam przygotować coś konkretnego, a minął już jakiś czas od ostatniego mojego przybiurkowego posiedzenia, to muszę zrobić najpierw pracę na tak zwany rozruch ;) I tak oto zanim usiadłam do exploding box'a (dawno nie robiłam boxów i zatęskniłam), powstała kartka powitalna dla Małego Wielkiego Człowieczka, który pchał się niecierpliwie na ten świat :) A tak naprawdę to powstała kartka bez przeznaczenia, po prostu bardzo chciałam użyć
taśmy ze stópkami i
lemoncraftowych bazowych papierów do scrapbookingu Forget me not :D Tak więc kartka sobie poleży, box zresztą też, a póki co możecie je obejrzeć właśnie tu. Obydwa wytwory zrobiłam używając tych samych papierów, niby to "basic", ale chyba pracuje mi się na nich lepiej niż na tych docelowych.
W celu nadania odrobiny przestrzenności tej raczej 'płaskiej' kartce kolejne warstwy popodnosiłam na kosteczkach dystansowych, a pomiędzy warstwami beżowymi w dole przebiega dróżka wydreptana małymi stópkami, tadaaam:
Co do boxa... raczej prosty w formie, bez przesady, nadmiaru czegokolwiek.... Myślę, że wyszedł taki jak miał wyjść - elegancki w swej prostocie, jak sądzicie?
Nie przepadam za wielkimi kokardami na wieczkach pudełek (może dlatego, że nie umiem zrobić takich, które sprostałyby moim oczekiwaniom) i zawsze próbuję inaczej do sprawy podejść - stworzyć kompozycję - za pomocą tekturek, kwiatów, czasem warstw z wykrojników... dziś padło na tekturki: ramka od Crafty Moly a napis od mojego męża, wyciął mi ją na szybko na "przyłożenie", z pierwszym imieniem, które przyszło mu do głowy - akurat padło na Wojtusia. Super kolorystycznie zgrała mi się z resztą dodatków
taśma w serduszka, piękna jest! Oczywiście na jednej ze ścianek zamieszkała kieszonka na kasę - tak to już ostatnio bywa, że nawet na Chrzest daje się pieniądze...
Pozdrawiam ciepło,
Dżoaśka