Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 grudnia 2016

221. TUTORIAL - card in box

Dobry wieczór kursowy!
A tutorial stworzony został specjalnie dla Przyda-sie.pl

Dziś mam dla Was kurs na kartkę - card in box.

Ci, którzy mnie scrapowo znają, wiedzą bardzo dobrze, że kocham przestrzenne prace. Nie tworzę na płasko i w ogóle rzadko sięgam do kartek. A jeśli już sięgam, to są raczej nietypowe. I właśnie z taką nietypową propozycją przybywam do Was w ten niedzielny przedświąteczny wieczór.

To jak? Zrobicie ze mną CARD IN BOX?

Pierwsza od lewej powstała "na próbę", drugą zaraz krok po kroku stworzymy razem :)


Na początek standardowo - co będzie nam potrzebne:

*kartka A4 białego grubego papieru (najlepiej 300g+)

*jeden arkusz dwustronnego papieru do scrapbookingu (lub dwa różne pasujące do siebie) - ja wybrałam papiery Winter in Avonlea od UHK Gallery  - Piano i Pool

*Trymer z bigownicą lub cokolwiek, co równo tnie papier i coś, czym można papier zbigować

*nożyczki - u mnie te ulubione, z Fiskarsa

*klej

*ozdoooby, czyli wszystko co chcecie w swojej kartce umieścić


Gotowi? To zaczynamy!

Na początek bierzemy naszą białą kartkę A4 i przycinamy ją z szerokości do 14 cm, długość pozostaje taka jak w oryginale czyli 29,7cm.

Teraz będziemy bigować i nacinać. Tutaj pokażę Wam rozrysowany schemat, to proste! Linie przerywane to te, gdzie będziemy bigować, linie proste to te, które będziemy ciąć.


Bigujemy na wysokości: 7, 14, 21 i 28 cm.

Moje "ostrze" do bigowania zagubiło się gdzieś w świątecznym rozgardiaszu, musiałam sobie radzić kością introligatorską, jak widać - można ;)


Potem bigujemy wzdłuż linii przechodzącej przez środek kartki, ale zwróćcie uwagę na to, że ostatnia ścianka nie jest zbigowana, ona nie będzie się zginać!

Musicie się dobrze przyjrzeć, żeby zobaczyć, gdzie jest pobigowane, ach te białe kartki...


To teraz czas na cięcie. Nacinamy wzdłuż zbigowanych linii, tych, które na schemacie są zaznaczone linią ciągłą. Trymer fiskarsa jest o tyle wygodny, że ten środkowy "pyciek" wskazuje nam dokładnie miejsce rozpoczęcia cięcia!


Nacięte? No to nożyczki w dłoń i nacinamy nasz "element do sklejenia wszystkiego do kupy" XD


Widzicie te trzy paski? Wytnijcie je sobie, już wkrótce będą nam potrzebne ;) Wymiary pasków: 10 x 2 cm


I voila, nasza baza w sumie jest gotowa. Łatwizna, prawda?

Pozostaje pytanie: CO DALEJ?

A dalej bierzemy nasz papier do scrapbookingu i docinamy:

Kolor numer 1 (na zewnętrzne boki ścianek):

*3 prostokąty 7,7 x 6,7 cm

*3 prostokąty 6,7 x 5,7 cm

*1 prostokąt na tylną ścianę: 13,7 x 6,7 cm

Kolor nr 2 (na wewnętrzne wystające boki i wnętrze tylnej ściany):

*3 prostokąty 6,7 x 5,7 cm

*1 prostokąt 6,7 x 13,7 cm


Oklejamy! Strona numer 1:


I strona numer dwa, nie okleiłam wewnętrznych plecków bo bardzo chciałam najpierw całość skleić, a potem tym prostokątem zaślepić miejsce sklejenia:


Czas na sklejenie:



I wklejenie plecków:



Pamiętacie nasze paseczki? To teraz należy je zbigować 1,5 cm od brzegów i pozaginać:



...wkleić do środka naszej kartki i... pozostaje już tylko zdobić:


...wkleić do środka naszej kartki i... pozostaje już tylko zdobić:


Ja do ozdobienia użyłam wykrojnikowych choinek, choinek tekturowych i innych drobnych elementów. Tekturki pomalowałam srebrną metaliczną farbką:



Na koniec pochlapałam całość srebrną farbką (z patyczka szaszłykowego), pogessowałam i pobrokaciłam:


...żeby finalnie osiągnąć taki efekt:


Mam nadzieję, że stworzycie niejedną taką kartkę!

Po jej złożeniu tworzy się kwadrat 14 x 14 cm, który można włożyć na płasko do koperty. Przestrzennie, ale łatwo wysłać!

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam ciepło,
Dżoaśka



sobota, 9 lipca 2016

200. KURS na scrapuszko z shaker boxem

Dzień dobry po raz dwusetny!


Przybywam do Was z kursem, który przygotowałam specjalnie dla bloga Przyda-sie.pl.

Nauczymy się robić notesik (zwany scrapuszkiem) z shaker boxem. Gotowi?

Czego będziemy potrzebować?



NA PEWNO:

-kleju
-trymera z końcówkami do cięcia i bigowania - w moim przypadku duży trymer SureCut Fiskars lub gilotyny/nożyczek/nożyka i tablicy do bigowania/czegokolwiek, czym można zagiąć papier

NA NOTES:
-notesika karteczek samoprzylepnych (lub niekoniecznie samoprzylepnych, ważne, żeby grzbiet "trzymał się kupy") - ja nakupiłam takich kiedyś z 50 szt w markecie i w razie czego zawsze mam pod ręką
-kawałka białego grubego papieru/ kartonu na okładki
-papierów do ozdobienia notesu
-dodatków do ozdoby (perełki w płynie/tekturki/grafiki...)

NA SHAKER BOXa:
-tektury/beermaty na wycięcie obręczy
-maszynki tnąco-tłoczącej i wybranych wykrojników (do wycięcia obręczy właśnie)
-kawałka folii (ja kupuję ją w papierniczym jako "folię na okładki")
-wypełniaczy typu: cekiny/brokat/mikrokulki


Ekwipunek gotowy? To zaczynamy od notesu samego w sobie.
Na początek mierzymy nasz bloczek i do niego dobieramy wielkość papieru na okładki.
Mój notesik ma 7,5 x 7,5 cm oraz 1 cm grubości. Postanowiłam, że okładki będą miały 2 mm więcej (z każdej strony) niż baza


Tak więc wyszło mi 7,9 cm wysokości na 16,4 cm szerokości (7,7 + 1 + 7,7)


Potem zmieniamy ostrze w trymerze na końcówkę bigującą i zaginamy na wysokości 7,7 cm od brzegów:


Zaginamy papier ROWKAMI NA ZEWNĄTRZ (wypukła strona ma iść do wewnątrz! Pamiętajcie :) ) i wewnętrzną stronę grzbietu smarujemy obficie klejem:


Przyciskamy grzbiet notesu do miejsca posmarowanego klejem i zostawiamy do wyschnięcia:


W czasie kiedy nasz notes sobie "zastyga", my wybieramy papiery do ozdobienia (o ile nie zrobiliśmy tego wcześniej) i  dodatki. Ja zazwyczaj w tym celu wykorzystuję wszelakie ścinki pozostałe po oklejaniu okładek notesów (ZAWSZE zostają mi paski szerokości około 10 cm, dość długie).
Zdecydowałam, że w moim shaker boxie ukryją się potworki od Janet :)


A potem zmieniłam zdanie co do wyboru grafiki, ale pozostałam przy potworkach. Wybrałam bledszy wydruk innych kolorystycznie MiMiMonsterów:


No to co? Oklejamy! Kto czytał/oglądał moje poprzednie kursy, ten wie, że zawsze przy oklejaniu zostawiam sobie margines około 2mm:


Baza naszego notesu jest gotowa. Łatwo poszło, prawda? Czas na shaker boxa! W tym celu sięgamy po wykrojniki koła oraz beermatę, z której wytniemy kilka okręgów. Wybieramy dwa wykrojniki, które ze sobą w zestawie sąsiadują i hop, tniemy!





Teraz skleimy nasz "podnośnik" Początkowo miałam w planie sklejenie ze sobą czterech obręczy i tak właśnie zrobiłam.


Po przymierzeniu stwierdziłam jednak, że 3 w zupełności wystarczą i zdążyłam jeszcze jedną odkleić.
Na okładkę przykleiłam potworki, a na nie obręcze:


Następnie wybieramy papier, z którego wytniemy ramkę, która nam shaker boxa "zaślepi" oraz przygotowujemy folię, którą zaślepkę podkleimy:


Tutaj folia jest bardziej widoczna. I mój czerwony paznokieć! Bo wiecie, zanim zasiadłam do tego kursu pięknie pomalowałam paznokcie (2 godziny  ślęczenia!) po czym zapomniałam o tym, że miałam robić zdjęcia ze statywu i robiłam z ręki :P Koniec anegdotki :P


Wycinamy obręcz (takim samym sposobem jak te do shakerowego "podnośnika") dokładnie sprawdzając czy aby na pewno nam zakryją nasze beermatowe kółka oraz kółko z folii (takiej samej wielkości jak całą obręcz, ale nie wycinamy środka!)


Podklejamy obręcz folią:


I szykujemy się do wypełniania naszego shaker boxa:


Sypiemy tyle, ile chcemy :D Każdemu wedle jego upodobania :D


Tutaj możecie zobaczyć, że obręcz naprawdę jest podklejona. Widzicie te drobinki brokatowe, które się do niej poprzyczepiały? :P


Przyklejamy zaślepkę do podnośnika i nasz notes jest gotowy!


Pozostaje drobna kosmetyka:


I voila!
Oto on:



Jeśli jesteście ciekawi jakich materiałów użyłam, zajrzyjcie na bloga Przyda-sie.pl, tam jest wszystko pięknie ładnie rozpisane :)

Pozdrawiam Was dwusetny raz nanana!
Dżoaśka

























poniedziałek, 28 marca 2016

171. Pierwszy tutek ever :D

Dzień dobry po raz drugi dziś :)

Jak zauważyć można po tytule posta, dziś przybywam z tutorialem...
moim pierwszym tutorialem w życiu, spędziłam nad nim pół dnia, a wcześniej pięć dni się nim stresowałam.
Bo jakby ktoś jeszcze nie wiedział to STRES to moje drugie imię :P
Ale mniejsza o moje stresy, dzisiejszy kursik na album harmonijkowy powstał specjalnie dla bloga sklepu przyda-sie.pl, gdzie znajdziecie oczywiście całą materiałologię :)
Nie przedłużając bo cały post i tak będzie przydługi...


Oto, czego będziemy do pracy nad harmonijkowym naszym cudem potrzebować.


NARZĘDZIA:
+gilotyna
+tablica do bigowania i kość do bigowania/dłutko
+nożyczki

A jeśli nie mamy gilotyny i tablicy to:

+linijka i ołówek 
+nożyk/skalpel 
+kość do bigowania/dłutko/wypisany długopis... cokolwiek, czym można zrobić wyżłobienie w papierze :)

JMZ_6744

MATERIAŁY NIEZBĘDNE do stworzenia korpusu albumu harmonijkowego:
+2 kawałki tektury na okładki (ja zazwyczaj używam takich samych jak tych do okładek notesu A6 o wymiarach 11,2 cm x 15,6 cm, można je przyciąć z dostępnych w sklepie okładek formatu A5, a resztę wykorzystać do popodnoszenia elementów zamiast kosteczek dystansowych, ale o tym później :P )
+3 arkusze papieru scrapowego o wymiarach 12 x 12"
+klej introligatorski/magic/jaki najbardziej lubicie :) W moim przypadku jest to klej czarodziejski typu cr sprzedawany w kilogramowych butelkach, ja przelewam go do małych buteleczek z dzióbkiem i cieszę się w ogóle niewylewającym się klejem :)

JMZ_6751

MATERIAŁY do ozdobienia wedle zamysłu/humoru/okazji.
Ja przygotowałam sobie:
+ wycięte listki, 
+kwiatki  z Wild Orchid Crafts 
+tekturkę ubrankową, 
+perełki w płynie różowe i białe, 
+tusze akrylowe splash! w tych samych dwóch kolorach 
+i tasiemkę.

A ile z nich wykorzystałam... zobaczycie "po trasie" ;) 

JMZ_6757

To jak? Wszystko gotowe? Można zaczynać? No to zaczynamy! Na początek przycinamy sobie wcześniej wybrany papier, którym okleimy okładki.
Potrzebujemy 2 kawałki papieru większe o ok. 4-5 cm od samych okładek tak, żeby po każdej stronie papier był większy o ok. 2 cm.
Ja ucięłam z papieru scrapowgo pasek o szerokości 20 cm a potem przecięłam go wzdłuż na pół i tak oto otrzymałam papier na okładki o wymiarach 15 x 20 cm.

warsztat-070

Nasze tekturowe okładki przyklejamy mniej więcej na środku papierów:

warsztat-077

Jak już je ładnie przykleimy, to wtedy przycinamy papier przy rogach - kawałki wzdłuż dłuższego boku pod kątem prostym, a wzdłuż krótszego boku na skos. Potem będziemy je sklejać.  Kleić można klejem albo taśmą dwustronnie klejącą, zależy jak komu wygodniej:

warsztat-079

Najpierw przyklejamy boki dłuższe, potem krótsze-te przycięte pod skosem :)

warsztat-081

warsztat-082

I voila, okładki oklejone! Prawda, że łatwe? Bułka z masłem, piece of cake i inne takie:) Tą samą metodą oklejamy okładki notesów, kalendarzy, przepiśników, czego tam jeszcze trzeba...

warsztat-084

No to przechodzimy do wnętrza naszego albumiku czyli tytułowej harmonijki. Bierzemy pozostałe 2 arkusze papieru i przecinamy je na pół: z jednego arkusza wychodzą nam po 2 paski o wymiarach 6x12". Jeśli nie posiadamy gilotyny z podziałką w calach, to po prostu ucinamy dwa paski o szerokości 15 cm, ja wlaśnie tak zrobiłam:

warsztat-075

I przechodzimy do bigowania. Ponieważ arkusz papieru ma 12 cali szerokości, zbigujemy go na wysokości 4 oraz 8 cali, tak, żeby z każdego arkusza (6x12 cali) wyszła nam 3częściowa harmonijka. Przy bigowaniu zwracamy uwagę na to, po której stronie papieru bigujemy, po zbigowaniu na wysokości 4 cali, papier przewracamy na drugą stronę i bigujemy na wysokości 8 cali:

warsztat-089

Na koniec takich mini harmonijek będziemy mieć 4:

warsztat-092

Układamy je tak, aby kolejne zakładki nachodziły na siebie:

warsztat-093

I sklejamy:

warsztat-097

Harmonijka gotowa:

warsztat-098

Teraz pozostaje nam wklejenie jej w nasze okładki. Nie ukrywając... robię to na oko :D Przykładam harmonijkę mniej więcej na środek wnętrza okładki, zabieram, smaruję pierwszą jej stronę klejem i... no i na oko przyklejam:

warsztat-101

warsztat-106

warsztat-107

I to samo robimy z drugą stroną. Kleimy ostatnią stronę harmonijki i przyklejamy na nią drugą okładkę:

warsztat-108

warsztat-110

Tadaaaaam! Nasza baza gotowa. Pozostaje tylko przykleić tasiemkę, która pomoże nam utrzymać albumik w ryzach i ozdobić okładki. Tasiemkę przyklejamy na środku okładki wszerz:

warsztat-115
warsztat-117
warsztat-118

Tasiemkę przycinamy ładnie na końcach i związujemy tak, żeby nie przeszkadzała nam przy ozdabianiu:

warsztat-119

I ozdabiamy :D
Z mojego zestawu startowego, który przygotowałam sobie na początku, odrzuciłam różowe perełki i różowego splash'a, listki i kwiatki i postanowiłam zrobić albumik bardzo simple :) 

warsztat-120

Zużyłam pozostałości z okładek i tak jak już pisałam wcześniej użyłam ich jako podnośników (hihi) zamiast kosteczek dystansowych.

warsztat-121
warsztat-122

Po sklejeniu wszystkiego razem "do kupy", peralmaker'em zrobiłam kilka białych perełek:

warsztat-123

Albumik jest prosty, ale dzięki tekturkowym podniesieniom nabrał fajnej przestrzenności, stał się takim sobie małym grubaskiem :)

warsztat-124

Niewykorzystane do ozdobienia kwiaty stały się przynajmniej częścią fotograficznej scenografii ;)

warsztat-125

Na koniec chlapnęłam całość białym splash'em, który uwielbiam i wykorzystuję w 90% moich prac:

warsztat-128

I jak? Przeżyliście? :)

To mój pierwszy tutorial w życiu i mam nadzieję, że jest jasny i czytelny...
Dajcie znać czy coś powinnam zmienić, czy Wam taki tutek odpowiada, czy może powinnam nad czymś mocniej popracować... ? :)

Buziakuję Was serdecznie i życzę miłej reszty świętowania, a jutro bezbolesnego powrotu do rzeczywistości:)
Dżoaśka